28

Sie 2013

Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2013 r.

V CSK 362/12

Izby:

Izba Cywilna

Przewodniczący składu:

Teresa Bielska-Sobkowicz

Sprawozdawcy:

Jan Górowski

Strona z 10
Sygn. akt V CSK 362/12
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 sierpnia 2013 r.
Sąd Najwyższy w składzie :
SSN Teresa Bielska-Sobkowicz (przewodniczący)
SSN Jan Górowski (sprawozdawca)
SSN Antoni Górski
w sprawie z powództwa D. J. i P. S.
przeciwko S. C.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 28 sierpnia 2013 r.,
skargi kasacyjnej pozwanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego
z dnia 22 marca 2012 r.,
oddala skargę kasacyjną.
2
Uzasadnienie
W pozwie z dnia 27 października 2009 r powodowie D. J. i P. S. wnieśli o
zasądzenie od pozwanego kwoty 168 685,50 zł wraz z kosztami postępowania.
Wyrokiem z dnia 7 listopada 2011 r. Sąd Okręgowy w B. zasądził od
pozwanego S. C. na rzecz powodów D. J. i P. S. kwotę 168 685,50 oraz kwotę
8 912,08 zł tytułem kosztów postępowania.
Ustalił, że w początku 2006 r. pozwany S. C.prowadzący jednoosobową
działalność gospodarczą zawarł, jako główny wykonawca realizujący inwestycję
spółki I. ustną umowę z powodami, tj. D. J. i P. S. jako podwykonawcami - na
wybudowanie dwóch budynków mieszkalnych wielorodzinnych przy ul. K. w B.
Umowa została zawarta bez wymaganej formy pisemnej. Przedmiotem umowy była
budowa dwóch budynków wielorodzinnych w okresie od maja 2006 r. do maja 2007
r., zgodnie z przedstawionym powodom projektem, przy czym nie ustalano
szczegółowo w jakim terminie mają być realizowane poszczególne etapy budowy.
Umowa opiewała na kwotę od 300 do 400 tysięcy zł. Taką powodowie
określili w kosztorysie wstępnym, co zostało zaakceptowane przez pozwanego,
a szczegóły miały być uzgadniane w trakcie realizacji projektu.
Powodowie przystąpili do realizacji umowy w maju 2006 r. W tym celu
zatrudniali ludzi, którym płacili na bieżąco z pieniędzy otrzymywanych od
pozwanego oraz wystawiali faktury. Od samego początku zdarzały się jednak
sytuacje, że pieniędzy tych nie starczało na opłacenie robotników. Faktury były
zaliczkowe i początkowo wystawiane były na powodów jako osoby fizyczne
prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, a później od lipca 2006 r. na
S. spółkę z o.o., bowiem dnia 22 czerwca 2006 r. powodowie zawarli w formie aktu
notarialnego umowę spółki z o.o. o nazwie S. spółka z o.o., w której jako jedyni
wspólnicy pełnili funkcje prezesa zarządu i wiceprezesa zarządu spółki. Spółka S.
nigdy nie została wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego, bowiem powodowie
takiego wniosku do sądu nie złożyli.
3
W czasie wykonywania przez powodów prac budowlanych - na budowie był
obecny cały czas pozwany jako kierownik budowy, który na bieżąco kontrolował
zgodność prac z projektem, a w razie stwierdzenia usterki wskazyw kierunek
zmian czy poprawek. Powodowie od razu usuwali wady.
Średnio dwa razy w tygodniu bywał na budowie również przedstawiciel
inwestora, który także czuwał nad tempem i jakością prac. Obaj oni nie mieli uwag
do sposobu realizacji inwestycji, która bezproblemowo rozwijała się do listopada
2006r.
Wtedy ku zaskoczeniu powodów, na budowie nagle pojawiła się firma
ochroniarska, która zabroniła im kontynuowania prac, a nawet wejścia na teren
budowy. W taki oto sposób pozwany dał do zrozumienia powodom, że zrywa z nimi
umowę, a w zeznaniu przed sądem tłumaczył, że zrobił to dlatego, powodowie -
już jako S. spółka z o.o., nie chcieli podpisać pisemnej umowy o roboty budowlane.
Zarzucił im także, że prace wykonano nieterminowo, bo według harmonogramu do
końca grudnia 2006 r. oba budynki miały być w stanie surowym, gdy tymczasem
jeden był wykonany w całości, a drugi tylko w połowie. Ponadto pozwany twierdził,
że trzeba było wykonać prace poprawkowe, aby inwestor wypłacił całą należność.
Po zerwaniu w ten sposób umowy powodowie wystawili pozwanemu dwie
ostatnie faktury nr 12 i 13, a w nich podali ceny wszystkich dotychczasowych prac,
co do których wystawiali faktury zaliczkowe oraz tych na które nie wystawili tego
dokumentu rozliczeniowego. Wezwanie do zapłaty kwoty 26.215,00 - najpierw
z jednej faktury nr 12, pozwany otrzymał od powodów w styczniu 2007 r.,
a następnie do zapłaty faktury nr 13 i 12 w łącznej wysokości 168,685,50
w sierpniu 2008 r. Ponowne wezwanie do zapłaty 168.685,50 pozwany odebrał
w styczniu 2009 r. Pozwany nie zapłacił powodom żadnej kwoty z tych wezwań.
Do czasu zerwania umowy przez pozwanego powodowie wykonali około
80% prac objętych umową o wartości 450.635,51 zł, natomiast wartość faktur, które
wystawili pozwanemu opiewa na łączną kwotę 351.495,00 zł. Od pozwanego
otrzymali kwotę 182.809,50 zł.
Według oceny Sądu pierwszej instancji powodowie działający jako osoby
fizyczne i jako podwykonawcy oraz pozwany S. C. jako wykonawca inwestycji I.
4
zawarły umowę o roboty budowlane w formie ustnej i w trakcie jej realizacji nie
doszło do jej żadnych zmian. W czasie jej wykonywania powodowie zawarli między
sobą umowę spółki z o.o., niemniej skoro jej nie zarejestrowali w ciągu 6 miesięcy,
to uległa ona rozwiązaniu na podstawie art. 169 k.s.h. S. sp. z o.o. funkcjonowała
zatem jako spółka w organizacji (art. 161 k.s.h.) do dnia 23 stycznia 2007 r., licząc
od dnia 22 czerwca 2006 r., tj. od dnia zawarcia umowy spółki. Wyraził pogląd, że
skoro umowa spółki ulega rozwiązaniu z mocy prawa, to spółka ta nie istnieje, a
zatem tylko powodowie jako osoby fizyczne mogą realizować swe roszczenie z
umowy zawartej z pozwanym. Zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 647
1
§ 2 k.c.,
umowa pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą winna być pod rygorem
nieważności zawarta na piśmie, a ponieważ forma taka nie została zachowana, to
powodowie wykonywali prace na podstawie nieważnej umowy. W tym stanie rzeczy
nastąpiło bezpodstawne wzbogacenie po stronie pozwanego, a termin
przewidziany do dochodzenia tych roszczeń wynosi 10 lat. Skoro wartość
wszystkich prac wykonanych przez powodów została wyceniona na kwotę 450
635,51 zł., natomiast powodowie wystawili faktury ogółem na kwotę 351 495,00 zł.,
a otrzymali od pozwanego w sumie 182 809,50 zł., to do zapłaty pozostaje 168
685,50 zł.
Apelację od tego orzeczenia złożył pozwany, którą jako bezzasadną Sąd
Apelacyjny oddalił wyrokiem z dnia 22 marca 2012 r.
Zaaprobował ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierwszej instancji
i przyjął je za własne. Wskazał, że kwestia terminowości wykonania prac oraz
procedur związanych ze zgłaszaniem usterek jest o tyle mało istotna, podstawę
żądań powodów nie stanowią przepisy dotyczące rękojmi za wady dzieła, czy też
kar umownych za opóźnienie, lecz art. 405 i nast. k.c.
Z tego też względu za niezasadne uznał wszelkie zarzuty dotyczące kwestii
rozliczania się spółki S. z fiskusem i popełnienia ewentualnych przestępstw
skarbowych przez powodów, gdyż nie jest to przedmiotem oceny Sądu, który -
zgodnie z powołaną przez powodów podstawą prawną żądania - zobowiązany był
do zbadania, czy pozwany wzbogacił się bezpodstawnie kosztem powodów.
Wskazał, że przedmiotem żądania powodów, jest zapłata należności za bezspornie
5
wykonane roboty budowlane na rzecz pozwanego, a o wartość tych robót
wzbogacił się pozwany (art. 405 i nast. k.c.).
Według oceny Sądu Apelacyjnego powodowie posiadają legitymację czynną
do wystąpienia z powództwem, gdyż nieważna umowa zawarta została pomiędzy
pozwanym i powodami jako osobami fizycznymi, a w czasie rozpoczęcia robót
i tym samym zawarcia nieważnej umowy spółka S. jeszcze nie została zawiązana.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, trafnie Sąd pierwszej instancji nie uwzględnił
zarzutu przedawnienia, gdyż roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia
przedawniają się na podstawie art. 118 k.c., a w sprawie nie można było przyjąć
trzyletniego okresu, gdyż powodowie nie występowali jako przedsiębiorcy tylko
osoby zubożone.
Pozwany w skardze kasacyjnej wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku
w całości oraz o uchylenie poprzedzającego go wyroku Sądu Okręgowego z dnia 7
listopada 2011 r. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
W ramach podstawy naruszenia przepisów postępowania zarzucił naruszenie
art. 378 § 1 k.p.c. przez nierozpoznanie sprawy w granicach apelacji, tj. pominięcie
istotnych jej zarzutów i art. 328 § 2 k.p.c. przez brak należytego ustosunkowania się
do granic zaskarżenia wyroku oraz tym samym podstawy rozstrzygnięcia. Zarzucił
także naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 405 k.c. przez przyjęcie,
że powodowie występujący jako osoby fizyczne, a nie S. sp. z o.o. w organizacji,
zostali zubożeni w wyniku wykonania prac przez spółkę na rzecz pozwanego,
art. 11 § 1 k.s.h. przez przyjęcie, że to powodowie, a nie S. sp. z o.o. mieli
legitymację czynną do wytoczenia powództwa o roszczenie z tytułu
bezpodstawnego wzbogacenia, art. 170 k.s.h. przez przyjęcie, że spółka która
posiadała zobowiązania wobec swoich wierzycieli utraciła byt prawny mimo nie
przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego, art. 118 k.c. przez
nieuwzględnienie zarzutu przedawnienia.
Sąd Najwyższy zważył co następuje:
W judykaturze utrwalony jest pogląd, że obraza art. 328 § 2 k.p.c. w zw.
z art. 391 § 1 k.p.c. może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej
tylko wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie ma wszystkich
6
koniecznych elementów, bądź zawiera tak kardynalne braki, które uniemożliwiają
kontrolę kasacyjną (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 8 października
1997 r., I CKN 312/97, z 19 lutego 2002 r., IV CKN 718/00, z dnia 18 marca 2003 r.,
IV CKN 11862/00, z dnia 20 lutego 2003 r., I CKN 65/01, z dnia 22 maja 2003 r.,
II CKN 121/01, niepublikowane i z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98,OSNC
1999, nr 4, poz. 83). Stanowisko to wynika także wprost z unormowania zawartego
w art. 398
14
k.p.c., według którego Sąd Najwyższy oddala skargę kasacyjną, jeżeli
zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu.
Uzasadnienie zaskarżonego wyroku ma wszystkie niezbędne elementy i nie
zawiera takich braków, które uniemożliwiłyby przeprowadzenie kontroli kasacyjnej.
Sąd Apelacyjny nie naruszył także w istotny sposób, tj. mający wpływ na
wynik sprawy art. 378 § 1 k.p.c. Przede wszystkim podnieść należy, że wskazane w
apelacji zarzuty nie wyznaczają jej granic (por. uchwałę siedmiu sędziów Sądu
Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008, nr 6, poz. 55).
Oddalone wnioski dowodowe zgłoszone w odpowiedzi na pozew i w piśmie
pozwanego z dnia 26 października 2010 r. dotyczyły wystąpienia przez Sąd
o uzyskanie informacji w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, w Pierwszym
Urzędzie Skarbowym i akt postępowania kontrolnego Pierwszego Urzędu
Skarbowego w B. u pozwanego i w S. sp. z o.o. Pierwsza z tez dowodowych
odwołuje się do umowy zawartej przez strony, a zatem potwierdza pośrednio
ustalenia faktyczne zaskarżonego wyroku. Dalsze okoliczności, na wykazanie
których zostały zgłoszone te środki dowodowe, tj. że prace, za które faktury
wystawiano na spółkę były wykonane nie przez powodów, lecz S. sp. z o.o. w
organizacji, posiadającą zobowiązania wobec osób trzecich, miałyby w sprawie
istotne znaczenie, gdyby powodowie jako osoby fizyczne rzeczywiście w sprawie
nie mieli legitymacji czynnej.
Nadto podnieść należy, że w apelacji zarzut naruszenia art. 217 § 2 w zw.
z art. 227 k.p.c. nie został należycie sprecyzowany, gdyż nie odwoływsię wprost
do pisma pozwanego z dnia 26 października 2010 r., a na rozprawie w dniu
7 listopada 2011 r. po oddaleniu przez Sąd Okręgowy przedstawionych wniosków
dowodowych, pełnomocnik pozwanego nie zgłosił zastrzeżenia do protokołu na
podstawie art. 162 k.p.c., lecz nietrafne powołał się na art. 166 k.p.c. W tym stanie
7
rzeczy nierozpoznanie przez Sąd Apelacyjny omawianego zarzutu choć formalnie
naruszało art. 378 § 1 k.p.c., to nie stanowiło uzasadnionej podstawy kasacyjnej,
gdyż skarżący nie wykazał jego wpływu na wynik sprawy.
Przystępując do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego na wstępie
trzeba zauważyć, że przewidziana w art. 648 § 1 k.c. pisemna forma umowy
o roboty budowlane jest zastrzeżona tylko dla celów dowodowych
(ad probationem) i w związku z tym możliwe jest ustalenie treści tej umowy także
na podstawie dowodu z zeznań świadków oraz z przesłuchania stron, zwłaszcza,
że w świetle unormowania ogólnego przepisów o formie pisemnej przewidzianej dla
celów dowodowych nie stosuje się do czynności prawnych w stosunkach między
przedsiębiorcami (art. 74 § 3 k.p.c.; por np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia
1 kwietnia 1998 r., II CKN 667/97, LEX nr 2697). Wskazane unormowanie nie
dotyczy jednak umowy pomiędzy wykonawcą (w sprawie skarżącym)
a podwykonawcami (powodami), która powinna była zostać zawarta w formie
pisemnej pod rygorem nieważności (art. 647
1
§ 4 k.p.c.). W świetle więc wiążących
Sąd Najwyższy ustaleń, zawarcie przez strony, tj. powodów jako osoby fizyczne
z pozwanym umowy o wykonanie przedmiotowych robót tylko w formie ustanej
musiało wywołać skutek jej nieważności.
Podkreślić trzeba, że z ustaleń wynika także brak istnienia stosunku
prawnego pomiędzy pozwanym, a spółką S. w organizacji, skoro powodowie już
jako przedstawiciele spółki odmówili zawarcia z pozwanym umowy. W tym stanie
rzeczy wystawianie niektórych faktur tj. dokumentów rozliczeniowych przez
powodów na spółkę nie mogło wskazywać na istnienie umowy pomiędzy S. sp. z
o.o. a pozwanym. Jedynym więc źródłem wykonywania przedmiotowych robót
budowlanych przy budynku „A” i „B” przy ul K. w B. była ustna nieważna umowa
zawarta przez powodów jako osoby fizyczne z pozwanym. Roboty zostały
wykonane w związku z jej zawarciem, i bez związku przyczynowego z zawarciem
przez powodów umowy spółki.
W omawianym wypadku legitymacja czynna powodów wynikała już
z ustawowego obowiązku zwrotu świadczeń wzajemnych przez strony nieważnej
umowy wzajemnej (art. 496 w zw. z art. 497 k.c.). Nie jest to jednak unormowanie
8
kompletne i do tego zwrotu stosuje się przepisy o świadczeniu nienależnym
(art. 410 § 2 k.c.). Jak trafnie podniesiono w literaturze i judykaturze, nienależne
świadczenie może być przedmiotem roszczenia określonego w art. 410 § 1 k.c.
W unormowaniu tym ustawodawca przesądził, że świadczenie nienależne jest
źródłem roszczenia zwrotnego. W przypadku świadczenia nienależnego
wzbogacenie następuje kosztem świadczącego (solwensa), bowiem dochodzi w ten
sposób do zwiększenia cudzego majątku, które nie miało przyczyny, albo którego
przyczyna odpadła lub nie została urzeczywistniona. Ustalenie, że wzbogacenie
nastąpiło kosztem świadczącego sprowadza się do stwierdzenia, czy doszło do
spełnienia świadczenia nienależnego. Innymi słowy przy roszczeniu określonym
w art. 410 k.c. nie ma potrzeby ustalania niczego innego, w tym, czy wzbogaciło
odbiorcę bądź czy majątek świadczącego uległ zmniejszeniu, gdyż przesłanki te
wynikają z samego pojęcia świadczenia nienależnego. Sam fakt spełnienia w tym
wypadku nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne (por. wyroki
Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2011 r., I CSK 66/11, LEX nr 1133784
i z dnia 9 sierpnia 2012 r., V CSK 372/11 niepublikowany). Poza tym,
w judykaturze już wyjaśniono, że roszczenie o zwrot wartości materiałów
wbudowanych w budynek zamawiającego, czy robocizny w wykonaniu nieważnej
umowy o roboty budowlane jest roszczeniem o zwrot wartości nienależnego
świadczenia (art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.; por wyroki Sądu Najwyższego
z dnia 14 marca 2008 r., IV CSK 460/07, LEX nr 453070, z dnia 29 kwietnia
2005 r., V CK 537/04, LEX nr 519298 i z dnia 5 grudnia 2006 r., II CSK 327/06,
niepublikowane). W świetle tych uwag za bezpodstawne należało ocenić zarzuty
naruszenia art. 405 k.c., art. 11 § 1 k.s.h. i art. 170 k.s.h.
Naruszenie art. 118 k.c. miało polegać zdaniem skarżącego - na
nieuwzględnieniu zarzutu przedawnienia i przyjęcie, że do robót budowlanych
wykonywanych przez powodów jako przedsiębiorców prowadzących działalność
gospodarczą, stosuje się termin określony w art. 118 k.c. in principio. Tymczasem
roszczenie nie uległo przedawnieniu nawet przy założeniu, że w sprawie miałby
zastosowanie trzyletni termin przedawnienia. Wymagalność roszczenia jest to stan,
w którym wierzyciel może domagać się spełnienia świadczenia, a dłużnik ma je
9
obowiązek spełnić. Powstaje z momentem, od którego wierzyciel ma prawną
możliwość żądania zaspokojenia przysługującej mu wierzytelności.
Zobowiązanie o zwrot nienależytego świadczenia należy do kategorii
zobowiązań bezterminowych, w których dla określenia terminu wykonania
zobowiązania (spełnienia świadczenia) niezbędne jest wezwanie dłużnika przez
wierzyciela określone w art. 455 k.c. Roszczenie wynikające z zobowiązania
bezterminowego, obejmującego zwrot nienależycie spełnionego świadczenia
(art. 410 § 1 k.c.), staje się wymagalne w dniu, w którym świadczenie powinno być
spełnione, gdyby wierzyciel wezwał dłużnika do wykonania zobowiązania
w najwcześniej możliwym terminie (art. 120 § 1 zd. 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c.;
por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2010 r. II CSK 126/10, LEX
nr 602678). Nie oznacza to jednak, że spełnienie nienależnego świadczenia jest
jednocześnie terminem wymagalności do jego zwrotu i tym samym początkiem
biegu terminu przedawnienia.
W orzecznictwie zasadnie podniesiono, że wezwanie dłużnika do spełnienia
świadczenia przez wierzyciela na podstawie art. 455 k.c. powoduje jedynie
postawienie tego świadczenia, którego termin spełnienia nie był określony, w stan
wymagalności obejmującej czas niezbędny dla dłużnika do spełnienia świadczenia
(por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 2003 r., I CKN 316/01, OSNC
2004, nr 7-8, poz. 117 i z dnia 3 lutego 2006 r., I CSK 17/05, nie publ.). Pozwala to
indywidualnie określić termin obowiązku dłużnika, stosownie do okoliczności
sprawy (tak uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2009 r., III CZP
102/09, OSNC 2010, nr 5, poz. 75). Skoro pozwany tylko zaliczkowo płacił za
wykonywane prace i do zerwania nieważnej umowy w listopadzie 2006 r. strony
nie tylko wykonywały, ale czyniono próby jej zawarcia w formie pisemnej, a poza
tym termin ukończenia robót przewidziano na miesiąc maj 2007 r., po którym miało
nastąpić dopiero rozliczenie inwestycji, to należało dojść do wniosku,
że okoliczności sprawy pozwalały ocenić, określony w art. 120 § 1 k.c. termin
rozpoczął bieg z chwilą zerwania wykonywania nieważnej umowy.
Na marginesie należy zauważyć, że w judykaturze został wyrażony pogląd,
w ramach swobody zawierania umów (art. 353
1
k.c.) strony mogą nawet
10
zmodyfikować łączący je stosunek prawny także przez jednostronne ustępstwa
wierzyciela, przy czym modyfikacja zobowiązania dłużnika, polegająca na
odroczeniu wymagalności świadczenia pieniężnego nie sprzeciwia się właściwości
stosunku prawnego, ustawie, ani zasadom współżycia społecznego. Tylko
umawianie się co do innego okresu przedawnienia niż ustawowo przewidziany jest
objęte zakazem zawartym w art. 119 k.c., ale nie dotyczy to wymagalności
roszczenia, od której, zgodnie z art. 120 § 1 k.c. zależy rozpoczęcie terminu
przedawnienia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2012 r., I CSK
104/12, LEX nr 1227854).
Skoro zatem zaskarżony wyrok odpowiada prawu, skarga kasacyjna uległa
oddaleniu na podstawie art. 398
14
k.p.c.

Strona korzysta z plików cookies