6

Gru 2012

Wystąpienie w Sejmie

Debata:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o dochodach jednostek sa ...morządu terytorialnego

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowny Panie Przewodniczący Andrzeju Porawski, Drogi Przyjacielu Andrzeju Porawski! 11 lat byłem samorządowcem, teraz mija właśnie 11 lat, jak jestem parlamentarzystą. Myślę, że to mnie upoważnia do tego, aby w tej debacie, przedstawiając stanowisko klubu Platformy Obywatelskiej, być szczerym, otwartym i bezpośrednim, czasami nawet jak mnie zaboli i także być może was. Ale wydaje mi się, że w debacie o pieniądzach najważniejsza jest prawda, bo jej deficyt grozi deficytem zaufania, a być może zwiększonym deficytem naszych budżetów. Dlatego też będę, przedstawiając stanowisko Platformy, mówił o nas, także o was, później znak równości, a po tym znaku równości państwo.

Omawiając obywatelski projekt ustawy, chcę powiedzieć, że jest on dla nas wszystkich ważny i będziemy odnosić się do niego z dużym szacunkiem. Chciałbym też powiedzieć, że jeżeli chodzi o art. 1, czyli wprowadzenie zwiększonego CIT dla gmin o około 9%, dla powiatów o około 3% i dla województw o około 0,4%, wydawałoby się, że sprawa jest prosta, bo chodzi o te 8 mld zł skutków finansowych.

W tym miejscu chciałbym zatrzymać się na chwilę, powiedzieć: owszem, możemy na ten temat dyskutować, ale kiedyś Sejm, parlament podjął taką decyzję, rząd ją wykonał i my jako reprezentanci także was podjęliśmy decyzję dotyczącą strategii państwa i ponosimy za nią pełną odpowiedzialność. W związku z tym wszyscy, dokładnie wszyscy ponosimy także odpowiedzialność za sukces, jeżeli taki jest, lub brak sukcesu. Ten deficyt w wysokości około 6,8 mld zł wystąpił w budżecie państwa w jeszcze większej skali – ponad 7,4 mld zł.

Oczywiście że państwo ma instrument w postaci zwiększania akcyzy i VAT, aby zrekompensować sobie utracone dochody, ale też państwo było przecież zawsze, co roku zobowiązane do płacenia składki do Unii Europejskiej – ponad 15 mld zł. I nikt wtedy nie pytał o to, czy państwo ma pieniądze, czy też nie. A poza tym jak nam wszystkim było dobrze, to przecież nie było projektu ustawy, który mówiłby: oddajmy nadwyżki, żeby nam wszystkim było lepiej. I poza tym rząd ma do kogo pisać w sprawie utraconych dochodów, bo przecież akcyza i VAT nie zrekompensowały faktycznych dochodów, tylko w części je uzupełniły – ewentualnie tylko do Pana Boga. Dlatego też oczywiście siądźmy do stołu i rozmawiajmy.

W tym miejscu mała dygresja. Otóż spodziewam się, że opozycja, a zwłaszcza moje koleżanki i koledzy z Prawa i Sprawiedliwości, powie, że samorząd jest odpowiedzialny, rzetelny, uczciwy i trzeba mu ufać, a rząd z nim nie chce, nie umie, nie potrafi rozmawiać.

(Poseł Anna Paluch: Bo tak jest.)

Ale przypomnę kolegom z Prawa i Sprawiedliwości, że nie kto inny, tylko rząd Jarosława Kaczyńskiego zreformował strukturę podatkową, obniżył podatki, co skutkuje kwotą 6,8 mld zł, drodzy państwo, skutkuje to właśnie deficytem w budżetach samorządów. To wasza decyzja. A wszyscy, nawet ci, którzy chociaż w sposób banalny znają się na ekonomii, wiedzą, że taką reformę podatkową wprowadza się wtedy, kiedy jest koniunktura gospodarcza i jest perspektywa jej utrzymania. To każde dziecko wie. W związku z tym też wtedy głosowaliśmy, zgodziliśmy się, wydawało się, na konstruktywny apel, m.in. Prawa i Sprawiedliwości, żeby opozycja była odpowiedzialna. Tak, zachowaliśmy się pozytywnie. I cóż się okazało? Potem się okazało, że niestety pomysł był mało realny. Odnoszę się do tego, co powiedziałem wcześniej. Takie reformy się robi wtedy, kiedy jest koniunktura gospodarcza. A przecież samorządy ostrzegały wtedy, że nikt nie wymienił skutków, nikt nie powiedział, jakie one będą.

(Dzwonek)

W związku z tym samorząd dzisiaj ma kłopot. Chcemy stawić czoło temu kłopotowi.

Jeżeli chodzi o subwencję ekologiczną, to tak, moi drodzy przyjaciele, zgoda, ale przecież jeżeli chodzi o wpłaty za korzystanie ze środowiska, są one poza budżetem państwa. Zastanówmy się, jak być może zmienić ustawę o ochronie przyrody i ochronie środowiska. Jeżeli chodzi o subwencję rekompensującą, to przecież razem ją likwidowaliśmy wcześniej, bo przecież ona nie dotyczy dochodów własnych jako takich, tylko ewentualnie opłat i podatków lokalnych.

To było o nas, o naszym stanowisku, a teraz o was, ale myślę, że także o nas. Krótko. Otóż zgadza się, jesteście nam potrzebni, bez was nie osiągniemy sukcesu. Rząd i parlament, a zwłaszcza rząd, tworzą pewne ramy konstytucyjne i prawne waszego działania, ale to od waszych decyzji, drodzy wójtowie, burmistrzowie i koledzy, zależy, czy będą szkoły, przedszkola, czy będą budowane drogi. Tak, wiem o tym, wasz sukces jest naszym sukcesem. Jedziemy na tej samej platformie porozumienia.

(Poseł Anna Paluch: Byle nie na Platformie Obywatelskiej.)

Nie ma innego wyjścia. Dlatego zapraszamy was do odpowiedzialnej debaty, do Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej oraz do Komisji Finansów Publicznych…

Wicemarszałek Eugeniusz Tomasz Grzeszczak: Panie pośle, proszę o konkluzję. Przekroczył pan czas.

Już kończę wnioskiem, jednym zdaniem, panie marszałku. Proszę mi wybaczyć.

Wicemarszałek Eugeniusz Tomasz Grzeszczak: Proszę bardzo.

…do tego stołu, aby rozłożyć te karty efektywniej, rozsądniej i mądrzej, być może znaleźć złotą kartę. Zapraszam. Przy tym stole nie może być wygranych ani przegranych, bo po tym znaku równości jest Najjaśniejsza Rzeczpospolita. Dziękuję bardzo.

(Oklaski)

Strona korzysta z plików cookies